Wyszukiwarka

LOŻA SZYDERCÓW

  • rysunek: Izabela Kulesza

    rysunek: Izabela Kulesza

  • suknia ślubna: Salon White Warszawa

    suknia ślubna: Salon White Warszawa

JAK TRUDNO JEST WYBRAĆ SUKNIĘ ŚLUBNĄ GDY WSZYSCY CHCĄ POMÓC

Wybór sukni ślubnej to jedna z najpiękniejszych w życiu chwil. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że wiele przyszłych panien młodych nie czuje się na siłach, aby takiego wyboru dokonać w pojedynkę. Pamiętajmy jednak, że w przypadku wizyty w salonie ślubnym lepiej jest postawić na jakość, nie ilość. Zaproś na wizytę jedną lub dwie osoby, które są tobie przychylne i szczerze ocenią twój wygląd. Zastanów się, kto ma podobny do ciebie gust i będzie potrafił uszanować twój wybór nie narzucając ci  własnych  preferencji.

Na wizytę do salonu ślubnego przychodzi przyszła panna młoda - powiedzmy – pani Monika. Jest sama, gdyż najpierw chce w spokoju pomierzyć różne fasony, ale ma już w głowie wstępne wyobrażenie swojej wymarzonej sukni. Wie już mniej więcej na jakich sukniach będzie się koncentrować i co w swojej ofercie ma ten salon. Jeżeli znajdzie coś ciekawego to na następną wizytę weźmie już mamę i, oczywiście, przyszłą teściową, gdyż są jej bliskie. Spotkanie przebiega w serdecznej atmosferze. Pani Monika jest bardzo otwartą osobą i chętnie bierze pod uwagę sugestie konsultantki.

Po około godzinie i ośmiu przymierzonych sukniach wybór pada na dwie z nich. Obie sukienki to piękne koronkowe księżniczki różniące się kilkoma szczegółami. Szczęśliwa pani Monika wkłada wizytówkę z zapisanymi modelami w bezpieczne miejsce i szybkim krokiem opuszcza salon. Już nie może się doczekać kiedy powie mamie, że prawdopodobnie  znalazła  swoją  suknię  ślubną! 

Następna wizyta ma miejsce po paru dniach. Pani Monika jest już dużo pewniejsza siebie niż podczas pierwszego spotkania. Zna zarówno salon, jak i konsultantkę. No i czekają na nią te dwie, cudowne, wybrane wcześniej suknie. Mama i przyszła teściowa w radosnym napięciu oczekują na charakterystyczny dźwięk rozsuwanych kotar. W końcu jest! Ich oczom ukazuje się pierwsza  kandydatka.

Monika nie przesadzała. Suknia rzeczywiście jest piękna. Jest uszyta z delikatnej kremowej koronki i ma ogromny, majestatyczny tren! Konsultantka wkłada na suknię pasujące  romantyczne  bolerko z rękawem ¾, a we włosy wpina wykończony koronką welon. Stylizacja jest już prawie idealna. „Jeszcze tylko halka” – woła pani Monika – „największa jaka jest w salonie, bo spódnica ma  być ogromna, królewska”.

Stylizacja wygląda O B Ł Ę D N I E.  Panna  młoda  cała drży z ogromu emocji i już nie chce mierzyć drugiej sukni. Mamy, ta rodzona i ta przyszła, zachwycone kiwają głowami, a ukradkiem ocierają w chusteczki łzy wzruszenia. Pani Monika pewnym krokiem przemierza salon. W tę i z powrotem. Nieważne, że spódnica  jest trochę za długa. Ona koniecznie musi zobaczyć jak suknia prezentuje się w ruchu. Oraz jak się w mniej siedzi. I klęczy. Monika jest  wniebowzięta, ale… jeszcze nie gotowa, aby kupić sukienkę. Potrzebuje wsparcia siostry Natalii

Po paru dniach obie siostry ponownie odwiedzają salon. Na szczęście „ich” konsultantka ma wolną chwilę i może założyć wybrany model. Natalia nie wie jakiej sukni się spodziewać. To ma być niespodzianka. Wie za to, że Monika prawie nie spała przez te parę nocy i że ma już wybrany i bukiet, i fryzurę, a teraz poszukuje pasujących butów. Panna młoda znika za kotarą. Dzięki temu, że wewnątrz przymierzalni świeci się światło Natalia może podziwiać na zasłonie prawdziwy teatr cieni. Teraz Monika wkłada suknię. A teraz chyba coś na ręce, bo widać jak je wyciąga w górę. Siostra czuje radosne podniecenie. Pocą jej się dłonie. Zawsze były ze sobą mocno związane i chciałaby być w tej chwili pomocna, ale Monika wie, że Natalia nie lubi owijać w bawełnę i zawsze szczerze wyraża swoją opinię. Zresztą chyba właśnie po to ją tu zabrała.

Po krótkiej chwili kotary rozsuwają się. Oczom Natalii ukazuje się pięknie wystylizowana, rozpromieniona Monika, która wyczekująco patrzy na swoją siostrę. Ma nadzieję, że suknia zachwyci Natalię tak samo jak ją.

„Nie podoba mi się” – mówi głośno Natalia – „Ja bym założyła coś innego. Bazarowa ta koronka”. Monika czuje się jakby ktoś uderzył ją w twarz. Po policzkach niespodziewanie płyną łzy. Nawet konsultantka nie wie jak ma zareagować zszokowana słowami siostry panny młodej.

Konsultantki salonów ślubnych często są świadkami sytuacji, w których zaproszone grono doradców robi przyszłej pannie młodej prawdziwie niedźwiedzią przysługę.

Wybierając kogo poprosisz, aby asystował ci przy wyborze sukni zastanów się, czy naprawdę musisz zabrać ze sobą akurat te koleżanki, które zachwycają się bez wyjątku każdą suknią, którą na siebie założysz i nie potrafią rzeczowo powiedzieć, co im się w danym modelu podoba, a co nie. Albo takie, które najchętniej ubrałyby ciebie w te suknie, które same chciałyby kiedyś założyć na własny ślub, nie biorąc pod uwagę twojego zdania.

Czy pomoże ci koleżanka, która ubrałaby ciebie w obcisłą rybkę, gdy ty, mając sporo większy od niej rozmiar, najchętniej podkreśliłabyś tylko biust, a krągłe biodra schowała pod zwiewną spódnicą? Albo osoba, która ubrałaby cię w suknię z golfem, gdyż uważa, że nie należy eksponować nagiego ciała, a ty marzysz o takiej z odsłoniętymi ramionami? Nawet mama może okazać się kiepskim doradcą, jeśli nie potrafi dostrzec w tobie kobiety, którą się z czasem stałaś i tonem nieznoszącym sprzeciwu dyktuje ci w co powinnaś się ubrać w dniu twojego ślubu. Niejednej pannie młodej pęka właśnie serce, bo tak jak w opisanej sytuacji, ta jedyna suknia, w której się zakochała nie podoba się siostrze, przyjaciółce  czy  przyszłej  teściowej…

 

Pamiętaj, że nie ma takiej sukni ślubnej, która podobałaby się absolutnie każdemu gościowi na twoim weselu. Zawsze znajdzie się ktoś, komu koronka będzie przypominać obrus prababci, a tiul firanki w salonie. Dla jednych suknia będzie za mało błyszcząca, dla innych kamienie na gorsecie będą tandetne, a perły niedopuszczalne, gdyż rzekomo, przynoszą pecha.

Suknia w kolorze kości słoniowej zostanie skrytykowana jako żółta. Za to biel będzie nieodpowiednia, bo przecież już od jakiegoś czasu młodzi mieszkają razem. Zawsze można znaleźć jakieś „ale”. Szczególnie, że w dniu ślubu oczy wszystkich zwrócone będą właśnie na pannę młodą. Można stracić motywację, nieprawdaż? Dlatego najważniejsze jest, aby zachować spokój i zdystansować się do sytuacji. Jeśli wybierzesz suknię, która podkreśla wszystkie atuty twojej sylwetki, która odzwierciedla twoją osobowość, i w której czujesz się po prostu piękna, to każdy, bez wyjątku, się nią zachwyci. Oczywiście nadal może powiedzieć, że suknia nie była w jego guście, albo że może dla siebie wybrałby coś innego, ale nie będzie mógł zaprzeczyć, że ty w swojej sukni wyglądasz po prostu olśniewająco.

 

Pamiętaj  to TWÓJ dzień!

 

Podobał ci się artykuł zostaw komentarz

 

Partnerzy

Artykuły podobne

dla panny młodej
dla panny młodej
Script logo